JAN ZIEMSKI (1920 – 1988) – BEZ TYTUŁU, lata 70. XX w.

0,00 

Sprzedane w galerii

Kategoria:

Opis

relief/płyta, technika własna, 60 x 60 cm
sygnowany na odwrocie: Jan Ziemski

POCHODZENIE:
– dar artysty

Współtwórca lubelskiej Grupy Zamek (1956-1960), do której należeli tacy artyści, jak Włodzimierz Borowski
czy Tytus Dzieduszycki. Wybitny przedstawiciel nurtu malarstwa materii, czy też, zgodnie z terminem ukutym
przez Jerzego Ludwińskiego – teoretyka grupy, „sztuki strukturalnej”. Od 1957 Ziemski tworzył fakturowe kolaże,
a następnie tzw. Formury, o formowanych w masie gipsu powierzchniach. Artysta bardzo konsekwentnie zaczął wchodzić
swoimi realizacjami w trzeci wymiar. W 1960 roku o pracach Ziemskiego tak pisał Ludwiński: „[…] gdzie owa
fakturalność powierzchni stała się faktem namacalnym, obcujemy z obrazem po prostu jak z kawałkiem muru.
I w tym przeobrażeniu Ziemskiego tkwi właśnie zarodek nowego stylu: obraz przestaje stwarzać iluzję świata,
który nas otacza, staje się przedmiotem konkretnym, istniejącym tak samo niezależnie, jak inne przedmioty
i twory natury” . W drugiej połowie lat 60. artysta zaczął tworzyć prace przestrzenne, obrazy-obiekty,
stając się jednym z najbardziej znaczących twórców op-artu w Polsce. Nałożone na tło listewki, tworzą mniej
lub bardziej skomplikowane ażurowe konstrukcje, z wyznaczonymi kolorem planami. Kluczowy dla odbioru tych prac
jest ruch widza przed obiektem – to odbiorca, poruszając się i patrząc nań jednocześnie, lub wybierając jeden
konkretny punkt widzenia, dostrzega, ale i ustanawia, owe relacje form i barw. O percepcji nowych kompozycji
Ziemskiego Ludwiński pisał w 1966 roku: „[…] w oku poruszającego się względem danego reliefu widza powstają
iluzje uciekających ciemnych fal tworzonych w wyniku zmian punktów przecięcia się krzywych parabolicznych.
Formy materialnie nieistniejące stają się w miarę patrzenia formami najważniejszymi. Powstaje tak silna
sugestia pewnej określonej, ale nieistniejącej formy, że przestaje się dostrzegać wszystkie dane nam konkretne elementy”.