RAJMUND ZIEMSKI (1930-2005) – PEJZAŻ 34/77, 1977 r.

35 000,00 

olej/płótno, 100 x 45 cm
sygnowany i datowany l.d.: Rajmund Ziemski 77
sygnowany i opisany na odwrocie: RAJMUND ZIEMSKI | PEJZAŻ 34/77 | 110 X 45 | liczba 37

Kategoria:

Opis

Studiował malarstwo na ASP w Warszawie w latach 1949-1955. Debiutował na wystawie w warszawskim Arsenale w 1955. Wybitny przedstawiciel malarstwa materii. W tej estetyce realizował
własną formułę pejzażu, tworząc abstrakcje o bogatej fakturze i oryginalnej kolorystyce.

Prezentowany obraz jest przykładem nietypowego dla tradycji malarstwa pejzażowego zastosowania kompozycji wertykalnej. Anna Baranowa przybliżała specyfikę twórczości malarza: „Specjalnością Rajmunda Ziemskiego był pejzaż, zwłaszcza »pejzaż wewnętrzny«. Uformowany – jako uczeń Artura Nachta-Samborskiego – w polskiej szkole koloryzmu, początkowo malował pejzaże odnoszące się do zmysłowo i empirycznie postrzeganego obrazu natury, przetwarzanego z coraz mniejszą wiernością wobec potocznego i naocznego (malarz widzi więcej) doświadczenia. […]. Od roku 1960 Rajmund Ziemski opatrywał swoje obrazy wyłącznie tytułem Pejzaż, uzupełnianym liczbą porządkową łamaną przez liczbę kolejnego roku. Tak samo przez ponad 40 lat twórczości” (A. Baranowa, Dziennik poufny Rajmunda Ziemskiego, [w:] Rajmund Ziemski. Pejzaż 1953-2005, Galeria Zachęta [kat. wyst.], Warszawa 2010, s. 6). Kompozycje Ziemskiego charakteryzuje kontrast między gładkim tłem a reliefowo potraktowanym motywem, na co zwrócił uwagę Piotr Majewski, pisząc o jego pracach: „Mają one szczególny walor substancjalny. Wykonane były z wykorzystaniem grubej warstwy materii malarskiej. Mając swoją materialną konsystencję, motyw „odzwierciedlają” nie tyle iluzjonistycznie, co konkretnie” (P. Majewski, Dążenie do krzyku. Metaforyczne pejzaże Rajmunda Ziemskiego, [w:] Rajmund Ziemski, dz. cyt., s. 22-23). Na tle polskiego malarstwa materii wyróżniała się paleta barw Ziemskiego, wzbogacona na początku lat. 60. o metaliczne efekty, a w następnej dekadzie o fiolety i oranże. Oferowany pejzaż zwraca uwagę zestawieniem fioletu i błękitu o niezwykłej intensywności. Wybitny krytyk Jerzy Stajuda tak komentował zjawiskowość kolorystyczną malarstwa Ziemskiego: „Bywają – rzadko – malarze, którzy potrafią tworzyć dla barw nowe prawa. Tak – pogodziliśmy się z niezwykłą paletą Brzozowskiego, i tak będziemy musieli się pogodzić z paletą Ziemskiego” (Cyt. za: P. Majewski, Malarstwo materii w Polsce jako formuła „nowoczesności”, Lublin 2006, s. 96).